Jak jeść (i co) przed i po treningu?

Jak jeść (i co) przed i po treningu?

„- Ale jak jesz jak wracasz z treningu? I to jeszcze taki konkret? Przecież chyba chodzi o to żeby spalać nie?” Spotykacie się z takimi pytaniami? Dziś o tym co i jak jeść przed i po treningu. Bo przecież logiczne jest, że jeść musimy.

0

Przeczytałam kiedyś, słuszne porównanie. Ciało, które trenuje jest trochę jak armia. Ma swój cel – wojnę którą chce wygrać. By jednak osiągnąć sukces musi stoczyć szereg bitew, po których musi się szybko zregenerować. Tak samo jest z naszym organizmem podczas treningów. Walczymy, a by efektywnie ćwiczyć musimy zgromadzić energię. Po treningu musimy zregenerować mięśnie by szybko być w pełnej gotowości do kolejnego treningu.

Oczywiście szybciej zregenerujemy organizm przyzwyczajony do wysiłku. Nie ważne jednak czy zaczynamy, czy jesteśmy już „wprawionymi w bojach” sportowcami istotną role odgrywa posiłek.

Lekko – przed treningiem

Znacie takie hasło: „ale bym sobie teraz uciął drzemeczkę”. Najczęściej to hasło pada po domowych świątecznych obiadkach. I choć drzemki energetyczne są dobre dla naszego organizmu, to takie drzemki z przejedzenia nie do końca.

I zazwyczaj takie lenistwo poobiednie skutkuje tym, że odpuszczamy trening. Przyczyna? Zły posiłek. Ciężkie jedzenie, działa na nas trochę „usypiająco”. Nie oznacza to, że mamy nie jeść przed treningiem. Wręcz przeciwnie. Brak posiłku przed intensywnym wysiłkiem to jedna z najgorszych sytuacji.

Mamy. Wręcz musimy jeść. Ważne tylko co i kiedy.

Ostatni posiłek powinno się spożyć maksymalnie 2 godziny przed treningiem.

Powinien mieć on niski indeks glikemiczny. Dzięki temu unikniemy tzw. huśtawki glikemicznej. Ta to nic innego jak nagły skok poziomu cukru we krwi i równie nagły jego spadek. Obrazowo – szybki, gwałtowny i krótki wzrost energii.

Dzięki posiłkom o niskim indeksie wzrost glukozy następuje dość wolno, organizm jednak stopniowo otrzymuje energię, która starczy na cały czas trwania naszego treningu. My nie odczujemy tak dużego zmęczenia i nie będziemy mieć problemów z koncentracją. Posiłki z niskim indeksem glikemicznym są ponadto dobre dla osób, które stosują diety. Takie posiłki bowiem pozwalają nam utrzymać na dłużej uczucie sytości.

Jeśli trenujemy rano, tez nie róbmy tego na pusty żołądek. Oczywiści nie będziemy Wam pisać, że najlepszym wyjściem jest wstanie na dwie godziny przed treningiem, żeby zjeść śniadanie, bo to nie prawda. Przed porannym treningiem obudzić musimy nasz organizm i nasz mózg stąd śniadanie powinno być złożone z węglowodanów złożonych i prostych. Węglowodany złożone dostarczają energię, przez co mamy siłę do ćwiczeń. Cukry proste, powinny dostarczyć około 10% energii i są potrzebne w sumie tylko po to, by „obudzić” nasz mózg.

Dietetycy przed porannymi treningami polecają: jogurt naturalny z dodatkiem owoców lub orzechów, lub posiłek zawierający masło orzechowe.

A co po?

Zupełnie inaczej postępujemy po treningu. Potreningowy posiłek powinien składać się z produktów z wysokim indeksem glikemicznym. Po intensywnym wysiłku fizycznym powinniśmy „naładować” nasz organizm. Musimy uzupełnić zapasy glikogenu w mięśniach, zanim nasz organizm zacznie szukać dodatkowych zapasów energii w postaci białek. Trenerzy, dietetycy i specjaliści od wysiłku podkreślają, że najlepiej jest to zrobić w ciągu dwóch pierwszych godzin od skończonego treningu.

Pamiętać musimy także o tym, by uzupełnić niedobry białka Wysiłek fizyczny przyspiesza metabolizm, przez co w naszym organizmie wzrasta zapotrzebowanie na białko. Poziom białka najlepiej uzupełnić do 30 minut po skończonym treningu. Aminokwasy w białku regenerują włókna mięśniowe, które ulegają uszkodzeniu podczas treningu. Obecność białka zwiększa wchłanianie wody. Dodatkowo – i to duży plus – aminokwasy stymulują prawidłowe działania układu odpornościowego.

Pamiętajmy! Jeśli kończymy trening późnym wieczorem, nie powinniśmy kłaść się z pustym żołądkiem.

Loading Facebook Comments ...

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ