Jak Cię widzą, tak Cię piszą?

Jak Cię widzą, tak Cię piszą?

Może kosztować od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Oddycha, zawiera jony srebra, szybko schnie, nie uciska, modeluje sylwetkę. Wymieniać możemy bez końca, a właściwie to wymieniają producenci. Tylko czy warto wydawać setki złotych na strój sportowy?

0

W fotografii spotkać możemy się z hasłem, że to nie aparat a człowiek robi zdjęcia. To nie najnowocześniejszy sprzęt widzi Bressonowski „decydujący moment”. To człowiek – jego oko, jego zmysł, jego poczucie chwili. Podobnie jest chyba w sporcie. To nie „super spodnie i ekstra koszulka” zdobywają medale. To ciężka praca, litry wylanego potu i zacięcie skutkują sportowym sukcesem. To jak wyglądamy to tylko dodatek.

To nie strój ćwiczy

Jednak jak pokazują zdjęcia masowo zamieszczane na portalach społecznościowych czy obrazki, które oglądać możemy z dużych zawodów sportowych to jak wygląda nasz strój ma znaczenie. Na pewno te wizualne. Zastanawiamy się jednak czy warto przepłacać?

Na ceny „zwykłych” dresów, czy sportowych butów wpływ ma nie tylko marka. Popularność bycia aktywnym zostaje wykorzystana i mocno wpływa na cenę jaką musimy zapłacić za ubranie.
Z drugiej strony – w całym tym „markowym zawirowaniu” dużą rolę odgrywa nasza głowa. Jeśli ćwiczymy dla siebie i mamy konkretny cel – najwazniejsze jest to czy na przykład dane buty są wygodne i nie sprawiają na bólu. Mniej patrzymy na to czy z boku widać znaczek oryginalności czy też nie.

Opinie czy stawiać na markę, czy trochę zaoszczędzić są podzielone. Wśród sportowców zajmujących się sportem wyczynowo panuje opinia, że często cena to znacznie lepsza jakość. Wszystko bowiem rozbija się o stosowane w ubraniach technologie. Kilkadziesiąt czy czasem kilkaset złotych więcej to sztab ludzi, którzy opracowują nowe systemuy wspierające treningi. Buty, które możemy kupić w popularnych sieciówkach, łudząco podobne do tych markowych, są często wykonywane mniej starannie, z pominięciem patentów, czy dobrej jakości materiałów.

Na co warto wydać pieniądze?

Gdzie zatem warto wydawać więcej, na co zwrócić uwagę kupując ubranie? Krótki przewodnik:

*buty

Z doświadczenia. Jeśli mamy na czymś nie oszczędzać – to powinny być to właśnie buty. Dobrze dopasowane obuwie, takie które nie obciera, nie jest za duże, nie jest za małe, nie jest za wąskie i nie jest za szerokie – to podstawa. Ile sportowych zmagań czy treningów zakończyło się właśnie przez buty?
Kupno butów to często droga przez mękę (szczególnie dla kogoś kto nie lubi przymierzać). Warto, a nawet trzeba się przemęczyć.
Musimy także wiedzieć jakich butów poszukujemy. Niestety zasada jedne do wszystkiego się nie sprawdza. W zbiorze „buty sportowe” mamy mnóstwo podzbiorów. Jeśli np. gramy w koszykówkę, a dodatkowo dla poprawy kondycji biegamy musimy mieć dwie pary butów. Tak samo jeśli do biegania dołożymy fitness. Tu istotna jest wysokość butów, twardość podeszwy.
Buty do ćwiczeń, czy do biegania powinny być o ok. pół do rozmiaru większe. Powinny dobrze „trzymać” kostkę i powinny mieć podeszwę dobraną do aktywności.
Internet pełen jest opowieści o tym, jak źle dobrane buty skutkowały kontuzją wykluczającą z treningów na długi czas i związaną z dość sporymi kosztami leczenia i rehabilitacji.

*ubranie

Oczywiście to jak wyglądamy ma znaczenie ( i nie mówimy tu o kolorach a bardziej o dopasowaniu stroju). Bardzo istotne jest to jak my się w takim ubraniu czujemy. Podczas treningu nie możemy skupiać się na tym, czy spodnie zaraz nam spadną (bo akurat kupiliśmy rozmiar większe, albo nie mamy ściągacza), a bluzka nas za bardzo uciska. Strój ma mniej wyglądać, bardziej znieść ciężki niejednokrotnie trening. Dlatego ważne są materiały z jakich jest stworzony, rodzaje zastosowanych technologii czy szwów.

Jedną z najważniejszych rzeczy jest to z czego nasze ubranie treningowe jest stworzone. I choć dziś stawia się na naturę, to ostry trening w ubraniu wykonanym z bawełny nie jest dobrym pomysłem. Bawełna szybko wchłania wodę i długo schnie. A w odzieży sportowej chodzi głównie o to, by ta była jak najbardziej oddychalna i jak najszybciej schła.
Syntetyki, których unikamy w codziennym życiu sprawdzą się podczas treningów o wiele bardziej niż naturalne tkaniny. Najczęściej spotykane „syntetyki sportowe” – poliester i mieszanki syntetyczne: poliestru, poliamidu, elastanu czy spandexu. Spotkać możemy również synetyki z dodatkiem bawełny.
Jeśli zastanawiamy się nad tym czy drogie zawsze równa się lepsze, to niestety często „tani poliester” podrażnia i obciera skórę. Choć wcale nie musimy wydawać na „zwykłą” koszulkę do ćwiczeń 200 złotych. Dobre „zamienniki” drogich ubrań znaleźć możemy w sieciowych sklepach sportowych. Tu praktycznie każda firma ma swoją linię przeznaczoną pod konkretną dyscyplinę sportu.

*bielizna

To moment tylko dla Pań. Dużo mówimy o tym jak ważne są dobre buty, jak dobrać koszulkę. Często zapominamy o bieliźnie i dobrym biustonoszu sportowym. Ten zapewni właściwe podparcie i stabilizacje piersi podczas ćwiczeń. Dzięki dobrze dobranej bieliźnie nie odczuwamy dyskomfortu podczas biegania czy skakania.

Dobierając ubranie sportowe, zastanawiając się nad tym czy wydawać więcej czy może mniej powinniśmy na samym początku poszukać odpowiedzi na pytanie: na ile poważnie chcę zająć się uprawnianiem danej dycyspliny sportu. Jeśli próby biegania, jazdy na rowerze, grania w piłęe mają być tylko chwilowe czasami nie warto tylko dla mody zaopatrywać się w markowe ubrania. Jeśli zamierzamy poświęcić się konkretnej dyscyplinie w 100% warto przemyśleć zakup lepszych jakościowo ubrań czy obuwia.

Loading Facebook Comments ...

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ