Patriotyzm na klacie – sposób na pokazanie skąd jestem?

Patriotyzm na klacie – sposób na pokazanie skąd jestem?

"Wartości wypisane w sercu miej, nie na koszulkach” apeluje Sokół popularny warszawski raper. Dawniej koszulka z konkretnym nadrukiem pokazywała najczęściej naszą sympatię do określonej grupy muzycznej. Dziś to wyznanie, ostrzeżenie czasem nawet prowokowanie. Na czym polega „koszulkowa moda”?

0

Wakacje, a właściwie czas powrotów z nadmorskich kurortów to czas „wylewu” na ulice koszulek z przeróżnymi hasłami. „Istnieje pogłoska, że jestem boska”, „Słucham metalu ale w czarnym mi gorąco” – te są raczej zabawne, a wśród innych nie wywołują objawów agresji.

Zgoła inaczej jest gdy na naszych „klatach” pojawi się symbol kibicowski, hasło popierające (lub wręcz przeciwnie) jakąś opcję wyznaniową, polityczną lub seksualną. Tu liczyć musimy z czasem bolesnymi konsekwencjami. – Mam koszulki z napisami. Wybierane świadomie. Uwielbiam zimę i snowboard – mam taką festiwalową, z napisem „Winter is my love” i z dumą noszę ją latem. Nie kupiłabym propagandowej koszulki, moje poglądy – moja prywatna  sprawa – tłumaczy Ola, mieszkanka Katowic.

KOSZULKOWY SMS

Jak tłumaczą specjaliści od ludzkich zachowań, pokazywanie swoich poglądów na koszulkach to znak czasów. Nie potrafimy ze sobą rozmawiać, komunikujemy się krótkimi hasłami i to jest najlepszy przykład. Taka koszulka, a właściwie nadruk to także pewnego rodzaju pokazanie swojego charakteru.

REGIONALIZM

Często jednak takie koszulki pokazują nasze przywiązanie do gwary, do regionu czy do miasta. Dobry przykład. Seria „43-300”. Bluzy, koszulki, wlepki z kodem pocztowym Bielska Białej, wzorowane na logo popularnego w latach 90. serialu Beverly Hills 90210. Skąd popularność takiej formy patriotyzmu? –  Wynika to z dumy lub chęci utożsamiania się z regionem/miastem w którym mieszkamy. Patriotyzm lokalny przybiera na sile. Zaczynamy zwracać uwagę na to co jemy i w co się ubieramy, a kupując lokalne produkty wspieramy „swoich” i „swój region” – tłumaczy  Marek Bushman Lachowski z I LOVE BB.

Regionalizm na klacie INCITY.TV # Wszystkie Kolory Miasta

Wspierają region, promują miasta ale też dzięki temu znajdują się z przeróżnych miejscach nie tylko Polski, ale też na świecie.  I … wywołują szeroki uśmiech na ustach tych, którzy z gwarą mają niewiele wspólnego. – Mój syn dostał taką koszulkę „Jym żur, byda wielki” i dla całej naszej „nieśląskiej” rodziny była to niezła rozrywka. Dobrze, że takie koszulki zmieniają powszechne pojmowanie gwary śląskiej. To nie jest tylko coś co śmieszy. Większość z nas potrafi z gwary przejść na czystą polszczyznę. A taka koszulka w fajny sposób pokazuje, że jesteśmy z Górnego Śląska i się tego nie wstydzimy. – tłumaczy Piotrek, sam w koszulce wzorowanej na Gwiezdnych Wojnach. Lord Vader jednak jest tu Lordem Fater, a jego demoniczny obraz łagodzi śpiące na jego dłoniach dziecko.

Regionalizm na klacie INCITY.TV # Wszystkie Kolory Miasta

JAKOŚĆ

Każda taka seria, to godziny pracy. Żeby była „petarda” – najpierw musi być pomysł (i prawdziwa burza mózgów), grafika i  przede wszystkim dobry materiał. Marek „Bushman” Lachowski  – Zanim powstał projekt ilovebb miałem za sobą bagaż doświadczeń związanych z prowadzeniem paru brandów odzieżowych głównym z nich był Human Nation. Na podstawie doświadczeń, które zebrałem byliśmy wraz z Maciejem Startek w stanie zaryzykować, nie wiedząc do końca jak to będzie wyglądało. Drobnymi krokami poszerzaliśmy ofertę i po 5 latach cały czas wprowadzamy nowe produkty. Jak powiedział Paweł Lubisz z telenoweli „Klan”- „kto nie ryzykuje ten nie pije szampana”.

 I na cale szczęście, tych którzy zaryzykowali i być może już wypili lub wypiją swojego szampana jest co raz więcej. I obiecujemy przyjrzeć im się trochę bliżej.

Regionalizm na klacie INCITY.TV # Wszystkie Kolory Miasta

 

Loading Facebook Comments ...

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ