Tajemniczy Nikiszowiec – poznaj śląskie

Tajemniczy Nikiszowiec – poznaj śląskie

Wizyta w dzielnicy Nikiszowiec to obowiązkowy punkt podczas zwiedzania Katowic. Miejsce to swoim klimatem zachwyca wszystkich odwiedzających je turystów. Jaka jest jego historia i co warto zobaczyć odwiedzając tę część Katowic?

0

Początkowo, Nikiszowiec był osiedlem robotniczym dla górników kopalni „Giesche”, wybudowanym na terenie obszaru dworskiego Giszowiec w latach 1908 – 1918 z inicjatywy koncernu górniczo – hutniczego Georg von Giesches Erben. W 1924 nastąpiła jego likwidacja, na skutek czego, zarówno Nikiszowiec, jak i Giszowiec zostały włączone do gminy Janów. W 1951 osiedle to stało się częścią nowego miasta – Szopienic. Od 1950, Nikiszowiec razem z Szopienicami został włączony do miasta Katowice i od tego czasu razem z Janowem stanowi administracyjną część miasta. Nazwa osiedla wywodzi się od położonego w jego pobliżu szybu kopalnianego Nickisch.

Magiczna architektura

Zabytkowa zabudowa mieszkaniowa osiedla powstała według projektu Georga i Emila Zillmannów. Jego budowa trwała kilka lat; pierwszy blok mieszkalny oddano do użytku w 1911 roku, ostatni – w 1919. Zabudowa z surowej cegły stanowi tu architektoniczną całość. W celu uniknięcia monotonii, projektanci zdecydowali się na mocne zaakcentowanie elementów konstrukcji architektonicznych, na przykład tworząc łuki nad otworami okiennymi i drzwiowymi. Na uwagę zasługują tu także efektowne portale wejściowe oraz wykusze o różnej wysokości, głębokości i kształcie.
Nikiszowiec widziany z lotu ptaka, swoim kształtem przypomina widownię amfiteatralną ze sceną w centralnym jego punkcie, który stanowi plac Wyzwolenia. W skład kompleksu wchodzi 9 połączonych ze sobą ceglanych budynków oraz pochodzący z okresu neobaroku kościół św. Anny, w którym ze względu na obecność zabytkowych organów, regularnie odbywają się koncerty.
Poza wspominanym układem urbanistyczno – przestrzennym, na listę Narodowego Instytutu Dziedzictwa wpisany został także zespół szybu „Pułaski” kopalni Wieczorek.

Loading Facebook Comments ...

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ