Bytomski Sznyt – czyli Bytom z perspektywy igły i nitki

Bytomski Sznyt – czyli Bytom z perspektywy igły i nitki

Pokazują, że Bytom tradycje krawieckie ma duże. I wcale nie mówimy tu tylko i wyłącznie o firmie produkującej garnitury. Mówimy o projekcie "Bytomski sznyt".

0
zdjęcia: Piękna Strona Miasta

Odchodząc od polityki, nazwa „Bytom” kojarzyć będzie się przede wszystkim z garniturami dla mężczyzn. „Piękna Strona Miasta” pokazuje, że tradycje krawieckie w tym najstarszym na Górnym Śląsku mieście to nie tylko dobrze skrojone marynarki. W jaki sposób? Realizując projekt „Bytomski Sznyt”.

bytomski sznyt
zdjęcia: Piękna Strona Miasta

„Bytom to miasto o bogatej historii – o tym chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Jednak tym razem postanowiłyśmy się przyjrzeć bliżej tradycjom krawieckim, związanym z tym miejscem. O marce odzieżowej Bytom pewnie każdy słyszał, jednak już w okresie międzywojennym w Bytomiu istniało wiele znanych pracowni krawieckich, które przyciągały zamożną klientelę nawet z samego Berlina” – zaskoczeni? „Bytomski sznyt” ma pokazać historie miasta z perspektywy „igły i nitki”.

 

bytomski sznyt
zdjęcia: Piękna Strona Miasta

Akcja „Bytomski Sznyt” ma nie tylko przypomnieć historię ale także zachęcić wszystkich do aktywnego poznawania miasta. Korzystając ze specjalnych szablonów można wziąć udział w konkursie fotograficznym. Ci, którzy sami chcą stworzyć oryginalną koszulę mogą wziąć udział w warsztatach „Koszulowo”. Dodatkowo zorganizowane zostaną panele dyskusyjne czy uliczny pokaz mody.

bytomski sznyt
zdjęcia: Piękna Strona Miasta

Inicjatywę wspiera min. Tomasz Ossoliński, projektant, związany zawodowo z marką „Bytom” (w wieku 18 lat został głównym projektantem marki).

Więcej informacji znajdziecie na facebook.com/bytomskisznyt/

Loading Facebook Comments ...

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ