Nie ma chyba nic przyjemniejszego niż bezkresny stok i metr puchu pod...

Nie ma chyba nic przyjemniejszego niż bezkresny stok i metr puchu pod deską.

0
autorzy zdjęć: Tomasz Księski / Arkadiusz Jopert

Podobno splitboard przywraca wolność jeździe na snowboardzie. Było coś dla narciarzy, musi być coś dla snowboardzistów. O tym co ma w sobie splitboard, co zrobić by był prawdziwą przyjemnością i jak nie zobić sobie krzywdy opowiada nam Tomek Księski z Summit Snowboard Squad, ambasador marki Pathron Snowboards.

W internecie można przeczytać, że freeride (splitboard) przywraca wolność snowboardowi. Rzeczywiście tak jest, ze taka forma pomaga „oderwać” się od zatłoczonego stoku, od (mam wrażenie) „boomu” na sporty zimowe?

Dla mnie snowboard to synonim wolności  a jazda poza trasami to kwintesencja snowboardu. Nie ma chyba nic przyjemniejszego niż bezkresny stok i metr puchu pod deską. Freeride to nie tylko zmrożony puszek  ale też kamienie, lód i wielogodzinne podejście a splitboard czyli połączenie skitourów i deski, to narzędzie, które ułatwia w dotarciu do celu.

Dawniej  wszystko atakowało się z buta, co często kończyło się wielogodzinnym torowaniem. Nieraz przy złośliwych uśmiechach skiturowców, którzy pomykali z lekkością po kopnym śniegu a my deskarze do pół uda brodzący godzinami w miejscu.

autorzy zdjęć: Tomasz Księski / Arkadiusz Jopert
autorzy zdjęć: Tomasz Księski / Arkadiusz Jopert

Dla kogo jest taka forma jazdy na desce? Dla każdego kto potrafi jeździć? Czy „asekuranctwo”, brak zdecydowania, wiary w umiejętności mogą przeszkodzić?

Freeride/splitboard jest jak najbardziej dla każdego kto potrafi jeździć ale jak ze wszystkim trzeba powoli dozować sobie trudność. Musimy mieć świadomość, że jak zjeżdżamy z możemy napotkać inne zagrożenia np. niewidoczne kamienie, korzennie, zwalone konary drzew, urwiska,lawiny itd. Dlatego dobrze zacząć gdzieś przy wyciągu,w bezpiecznym miejscu zjechać z trasy,zobaczyć jak deska zachowują się w głębokim śniegu, poczuć ile zajmuje wykopanie się ze śniegu po upadku, ile zajmuje przejście 10m w śniegu po kolana. W przypadku splita dobrze jest najpierw wypożyczyć sprzęt i spróbować  podejść stokiem. Zobaczyć jak składa się sprzęt w warunkach „bojowych” a nie tylko w domu na dywanie.

Wycieczki w góry na splitach to już trochę inna bajka. Z założenia chcemy być daleko od wyciągu, tłumów ludzi. Szukamy przecież nieprzejechanych, dziewiczych stoków i tu pojawia się temat zimowej turystyki górskiej , która wymaga poważniejszego przygotowania.

Jest chyba coś takiego, że wychodzimy z założenia – „zobaczę film na yt, to mi wystarczy – mogę iść na stok” – jak przekonać tych „pewnych swoich umiejętności”, że w tym przypadku brak podstawowej wiedzy lub brak umiejętności może zakończyć się raczej słabo.

Góry małe czy duże, nie zależnie od pory roku są wspaniałe, ale mogą stać się bardzo niebezpieczne. Kto podejdzie do tematu z wiedzą tylko z internetu ten sparzy się nawet zimą.

Przygodę z freeraidem należy zacząć od szkolenia lawinowego, wyposażenia się w niezbędny sprzęt i zdobycia doświadczenia na przy stokowych miejscówkach. Naturalne,że na początku nie wiemy czy nam się spodoba i nie chcemy wydawać na sprzęt, szkolenia itd. Warto skorzystać z pomocy szkół splitboardowych. Tam możemy wypróbować sprzęt, przejść kurs lawinowy i wybrać się na wycieczkę pod okiem doświadczonych przewodników, którzy zadbają o nasze bezpieczeństwo.

autorzy zdjęć: Tomasz Księski / Arkadiusz Jopert
autorzy zdjęć: Tomasz Księski / Arkadiusz Jopert

Taka jazda wymaga nie tylko umiejętności jeżdżenia, ale także kondycji. Jak wygląda Twoje przygotowanie do sezonu?

Przygotowanie fizyczne jest bardzo ważne w każdym sporcie. Nie ma chyba nic gorszego: warunki świetne, pogoda piękna tylko śmigać a tu nogi jak z waty. Wówczas jeszcze łatwiej o kontuzję. W formie dobrze jest być cały rok, dużo biegania, rower, ogólna aktywność fizyczna i typowe ćwiczenia narciarskie-tu można posłużyć się filmikami na yt. Ja trenuje sztuki walki, które poprawiają koordynację i ogólną kondycję, dużo ćwiczeń na mięśnie głębokie,które poprawią równowagę.

W przypadku splitboardu inny jest też sprzęt, pewnie trochę zaskakujący dla tych, którzy bliżej nie przyglądali się takiej desce.

Splitboard jest to deska, która dzieli się na pół wzdłuż, dzięki czemu uzyskujemy dwie „ narty”, Również wiązania zmieniają swoje miejsce i przypinamy je w miejsce podobnie jak w nartach. Wiązania zamontowane są tak jak w nartach skiturowych lub w biegówkach tzn. przody wiązań są przymontowane do desek a pięta jest luźna, dzięki czemu możemy poruszać się podobnie jak narciarze biegowi.Na ślizg przyklejany jest materiał zwany foką ( w dawnych czasach używana była skóra foki) dzięki temu z włosem możemy podchodzić pod górę a pod włos nie ześlizgujemy się w dół. Szeroka narta pod butem ułatwia nam poruszanie się w głębokim śniegu a na płaskim terenie możemy jechać ślizgiem co znacznie przyspiesza.

autorzy zdjęć: Tomasz Księski / Arkadiusz Jopert
autorzy zdjęć: Tomasz Księski / Arkadiusz Jopert

Bezpieczeństwo, to coś o czym pamiętać powinniśmy na stoku, ale chyba przede wszystkim wybierając się poza stok. Co jest istotne, o czym trzeba koniecznie wiedzieć? W co się wyposażyć tak by fajna zabawa nie skończyła się tragicznie.

Bezpieczeństwo  w górach to temat rzeka i lata doświadczeń ale przede wszystkim trzeba znać podstawy. Należy:  zaplanować trasę wycieczki dostosowaną do umiejętności i formy najsłabszego z ekipy, sprawdzić pogodę i komunikaty o zagrożeniu lawinowy, nie tylko na dzień wycieczki ale też kilka dni do tyłu. Silny wiatr, ostre słońce w poprzednich dniach na pewno mają wpływ na stok po którym będziemy się poruszać. Zabrać ze sobą oprócz splitaboardu, kijków, kasku – ABC lawinowe ( detektor, sonda, łopata) którym umiemy się posługiwać. Samo wypożyczenie sprzętu i kilka prób na parkingu przed wyjściem w góry nie wystarczy, powinniśmy mieć już za sobą szkolenie i kilka razy w sezonie w ramach zabawy robić przypomnienie i odświeżać wiedzę.

Jak wybieramy się w trudny teren bierzemy raki, czekan ,którymi umiemy się posługiwać a nie uczymy się w miejscu zagrożenia, czołówkę – zimą szybko robi się ciemno,  apteczkę, w której wiemy co mamy, śrubokręt – sprzęt lubi się psuć jak mu zimno. Prowiant, dużo płynów i ciepłej herbatki. O ubraniu nie będę pisał szczegółowo, trzeba być przygotowanym jak do zimowej eskapady w góry. Pamiętać trzeba, że będziemy podchodzić, pocić się więc dobrze mieć coś na zmianę np. cienkie rękawiczki, czapka na podejście, drugi grubszy zestaw na potem, bo jak zmieni się pogoda, zapadnie zmrok, temperatura spadnie to w mokrych rzeczach długo nie przetrwamy. Planujemy czas wyjścia i powrotu, zakładamy godzinę o której zawracamy.

NIE WSTYDZIMY SIĘ PRZED SOBĄ I KOMPANAMI ZAWRÓCIĆ. Jak trudności/pogoda/czas itd. nie pozwalają nam zdobyć dziś założonego celu – odpuszczamy. Góra poczeka jutro i za tydzień też tu będzie. Większym bohaterstwem jest umieć zawrócić niż brnąć na siłę. I najważniejsze nigdy nie chodzimy sami, zawsze ze sprawdzonym partnerem lub grupą ludzi, których znamy, znamy ich umiejętności i doświadczenie.

Opinie są podzielone – jedni uważają, że zdecydowanie łatwiejsze jest podchodzenie pod górę w rakietach  inni wręcz przeciwnie są zwolennikami splitboardu. Po której stronie się opowiadasz?

Przewaga splita na podejściu jest taka, że nie dźwigamy deski na plecach tylko mamy ją na nogach. W zjeździe podobnie-deska na nogach a plecak nie obciążony rakietami. Jestem zwolennikiem ułatwiania sobie życia a z doświadczenia wiem, że ciężki plecak składa się z samych lekkich rzeczy 😉 więc im ich mniej tym lepiej. Ponadto miałem problemy z rakietami na stromych podejściach, rakieta utrudniała a nie pomagała.

Tegoroczna zima chyba pozwala się nareszcie wyszaleć w Polsce. Gdzie wybrać się na pierwsze zjazdy?

Wszędzie gdzie jest górka i śnieg. Na poważnie to wszystkie przy stokowe miejsca, żeby zapoznać się ze sprzętem i poczuć jaka to frajda. Kasprowy jest bardzo fajnym miejscem, można podejść kilkoma wariantami,na górze zagrzać się w stacji kolejki i zjechać trasa.

Ważne żeby pamiętać o bezpieczeństwie ale też o niesamowitej przyjemności, którą można czerpać z przyrody, piękna gór i przygody bo przecież o to właśnie chodzi.

Loading Facebook Comments ...

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ