Dobry Gooral czyli rozmowa z Mateuszem Górnym.

Dobry Gooral czyli rozmowa z Mateuszem Górnym.

Przelanie na papier energii, jaką w sobie ma Mateusz Górny znany szerszej publiczności jako Gooral, to jedno z najtrudniejszych dziennikarskich zadań z jakimi przyszło mi się zmierzyć.

0
Gooral INCITY.TV
fot. Iza Markowska

Przelanie na papier energii, jaką w sobie ma Mateusz Górny znany szerszej publiczności jako Gooral, to jedno z  najtrudniejszych dziennikarskich zadań z jakimi przyszło mi się zmierzyć.

O jego planach na przyszłość, nowych projektach, małej wytwórni i rowerze, rozmawiamy przy okazji jego najnowszego krążka Khabaya.

Gdy rozmawiałam z Twoim znajomym, powiedział „zabierz go na rower”. Ten rower to sposób, żeby się odstresować, naładować energią?

Nie wiem. Chyba wszystko. Słyszałem, że rower to jest podobno rzecz, która daje najwięcej radości w życiu. Chyba chodziło o sport. Zastanawiałem się jeszcze nad seksem, ale nie wiem czy sport to seks i … ogółem czy chodziło o sport (śmiech)

3 płyty solowe, plus inne projekty, plus gościnne utwory. Jesteś w stanie wybrać ulubiony utwór, ulubioną płytę, na której się pojawiłeś? Czy każda jest równie ważna bo to jest inny etap?

 Wiesz co? Dla mnie każda płyta jest bardzo ważna. Płyta „Ethno Elektro”,myślę była najważniejsza na razie. No i „Szumi Jawor Soundsystem” Psio Crew. Jestem zadowolony z płyty, którą teraz wydałem. Jestem z niej zadowolony, bardzo zadowolony, zadowolony bardzo :). Cieszę się i mam nadzieję, że znajdą się inni życzliwi ludzie, którzy pomogą mi powiedzieć to światu.

A na tym rowerze – tak wracając – to ja byłem chyba miesiąc temu niestety. Teraz płyta, zaczynam następny projekt – „Górny” się nazywa. W planach jest jeszcze jeden projekt, który się będzie nazywał „Cuda” z Adrianną Styrcz.

Gooral INCITY.TV
fot. Iza Markowska

Czyli dużo tych projektów się szykuje ?

Jest co robić. Muszę teraz ewidentnie odpocząć, bo już trochę za dużo.

Promujesz swoją kolejną płytę. Zastanawiałam się nad tym ostatnio oglądając jeden popularny talk show. Ciebie tam nie ma. Nie promujesz się w takich komercyjnych mediach, bo … chyba nie musisz?

Nie wiem. Może jestem za głupi.

A nie jest tak, że media, szczególnie te komercyjne zabijają potem taką kreatywność, indywidualność?

Nie wiem. To wymaga pewnego rodzaju umiejętności zaistnienia w mediach. Na to musi być pewnie odpowiedni czas. Dla mnie priorytetem jest muzyka. Dopóki nie poukładam sobie tego, to nie mogę być pewien czy np. muzyka nie jest za słaba. Muzyka daje mi  taki rozwój, po którym dopiero ja osobiście się zdecyduję na udział w takich programach.

Wydawanie płyty w mniejszej wytwórni daje większą swobodę?

Różnie. Teraz mam kompletną swobodę przy Carrot Kommando. Nie wiem też, czy to w moim przypadku jest najlepszym rozwiązaniem, choć może jest (śmiech). Czasami dobrze jest jak ktoś mówi Ci co masz robić. Możesz mieć dużo pomysłów na siebie, ale czasami ktoś podpowie Ci coś fajnego. Ma jakiś ciekawy pomysł.

A Ty w ogóle musisz szukać pomysłu na siebie?

Wiesz co – szukałem kiedyś czegoś nowego w muzyce. I miałem takiego fuksa, że udało się znaleźć coś takiego, czego nie było.

I udało, się bo chyba Ethno Elektro to coś czego nie było na naszym ryku.

No i wcześniej Psio Crew. Nawet bardziej.

Gooral INCITY.TV

Nie bałeś się, że ktoś kto traktuje klasyczną góralszczyznę jako coś czego nie można ruszyć powie – człowieku co Ty robisz? Oglądałam ostatnio „Karczmareczkę” z Mazowszem na Woodstocku i pojawił się komentarz w stylu – Jak to Mazowsze, z Gooralem?

No i co raz bardziej śliskie tematy się zaczynają (śmiech). No i nie wiem co mam Ci teraz powiedzieć. Starałem się zawsze – pewnie nie zawsze mi wychodziło – łączyć z szacunkiem gatunki muzyczne. I podchodzić do góralszczyzny z szacunkiem. Nie tylko żeby się „nachapać”. Chciałem z szacunkiem pokazać i oddać to co w niej najcenniejsze i najpiękniejsze. Przy tym jest wtedy tyle roboty, że nawet nie masz czasu, żeby myśleć o tym jak to będzie przyjęte.

Przygoda z Psio Crew dała mi na pewno taką osłonę. Wtedy nikt nie poszedł i nie powiedział, że to jest słabe. Wtedy to się broniło. Nie mówię oczywiście, ze każdy był zachwycony.

A z Gooralem. Fajnie. Novika mi powiedziała, że jej się nie podoba „Zboojnicki”. I cieszę, się że to powiedziała. Bo rzeczywiście ten kawałek był na granicy.

A czy to jest tak, że sukces Psio Crew – w konkretnych kręgach oczywiście, bo Ci którzy nie słuchają takiej muzyki do niej nie trafią. Twój sukces. To jest efekt tego, że my chcemy – potrzebujemy takiej muzyki.

Nie wiem czy potrzebujemy. Bo jakoś wcześniej bez niej żyliśmy. Wiesz co, miałem tą przyjemność, że spotkałem się z bardzo pozytywną energią od ludzi. Trudno mi o tym mówić, ale były takie sygnały, że to „zrobiło robotę”, że jakoś wpłynęło na ich życie. Gdyby patrzeć w tę stronę to cieszę się, że to komuś się to przydało, poprawiło mu humor.

Gooral, to jest dziwny twór. Sam nie wiem co z nim dalej. Mam to szczęście, że chciałbym zrealizować kilka innych pomysłów muzycznych.  Teraz bardzo się jaram moim projektem „Górny”, który zagram. On się na razie rozwija, za bardzo się nim nie chwalę. Ale on  może być takim trzonem pod następny projekt i bardzo się nim cieszę. Zaczynam o tym mówić, bo wreszcie zaczyna się coś dziać. Z pewną dozą nieśmiałości o tym mówię, bo nie chcę zapeszać. Ale powoli wszystko wygląda, że ten projekt będzie. Zmienialiśmy w międzyczasie nazwę z „Geopatik” na „Cuda”. To jest teraz dla mnie bardzo dużą energią.

A Khabaya?

Bardzo się cieszę tą płytą. Bardzo dużo pracy w nią włożyłem. Pomogło mi przy niej wielu ludzi. Muszę teraz odpocząć, bo to był bardzo ciężki czas w moim życiu. To była wyjątkowo łatwo nagrana płyta, ale jestem wykończony i muszę odpocząć. Jak się okazuje, nie jestem twardzielem. Czasami. (śmiech)

To był ważny czas w moim życiu i poświęciłem temu wiele energii i uwagi. I jestem bardzo z niej zadowolony. Dziś gramy koncert. Zagram z Krzysztofem Dziedzicem – wybitnym perkusistą. Z Kamerem, z którym założyłem Psio Crew. Też wybitna postać. I z Bajką, która jest przecudowną postacią.

Czyli masz szczęście do ludzi?

Na pewno ….

Dziękuję za rozmowę.

 

Loading Facebook Comments ...

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ