Lubicie orient? Zapach przypraw, kolor, smak? „Butter chicken” to danie, które mogę...

Lubicie orient? Zapach przypraw, kolor, smak? „Butter chicken” to danie, które mogę jeść kilka razy w tygodniu.

Lubicie orient? Zapach przypraw, kolor, smak? Ja bardzo. „Butter chicken” to danie, które mogę jeść kilka razy w tygodniu.

0
INCITY.TV - foodcity Butter chicken

Lubicie orient? Zapach przypraw, kolor, smak? Ja bardzo. „Butter chicken” to danie, które mogę jeść kilka razy w tygodniu.

Zachowując polski akcent – na przemian z pomidorową. I na całe szczęście, w polskich sklepach zakup egzotycznych przypraw nie jest problemem. Dlatego dziś wyjeżdżamy do Chin. W plecaku jednak zabieramy polskie akcenty. Zapraszam … 🙂

To danie, które określamy w mojej rodzinie jako „czyściciel lodówki”. Fajny sposób, żeby jedzenia nie wyrzucać. Fajny i bardzo aromatyczny. Wymaga od nas co prawda poszukania kilku produktów bardziej konkretnych, jednak patrząc na tygodnie azjatyckie jakie organizują sieci handlowe lub na półki z produktami egotycznymi nie będzie to problem.

Potrzebujemy:

  • 1 opakowanie Makaronu Chińskiego (tak, tak – makaron z zupki chińskiej)
  • 1 – 2 piersi z kurczaka
  • por (kawałek ok. 5 cm),
  • cebula,
  • marchewki,
  • seler,
  • czosnek (2 – 3 średnie ząbki) – choć właściwie możecie dac każde warzywo, które macie w domu
  • sos sojowy, możemy dodać odrobinę oleju sezamowego
  • 1 jajko

Jeśli lubimy, możemy nadać orientalny charakter potrawie dodając marynowane pędy bambusa, grzybki moon, papryczki chilli (nie przesadzajmy oczywiście, choć podobno kapsaicyna poprawia humor 🙂 )

Patelnię rozgrzewamy, dodajemy tłuszcz (ja smażę na oleju kokosowym). Na rozgrzany tłuszcz wrzucamy warzywa (pokrojone w kostkę, czosnek drobno posiekany). Ważne jest to, żeby warzywa nie smażyły się zbyt szybko. Jeśli dodajemy grzybki – przygotujmy je zgodnie z instrukcją na opakowaniu.

W międzyczasie kroimy kurczaka w paski. Gdy warzywa będą odpowiednio miękkie dodajemy kurczaka. Całość mieszamy, podsmażamy. Musimy uważać żeby kurczak nie przypiekł nam się za bardzo. Na patelni rozbijamy jajko, dajemy się mu delikatnie podsmażyć (ja delikatnie ścinam białko) i całość mieszamy – tak by żółtko wymieszało się z kurczakiem i warzywami.

Makaron – to najbardziej banalna sprawa. Do gotującej się osolonej wody, wrzucamy makaron. Czekamy około 4-5 minut, aż ten napęcznieje. Całość odlewamy. I dodajemy do naszych warzyw z kurczakiem. Mieszamy. Wlewamy odrobinę sosu sojowego, pieprzymy, dodajemy przyprawy: kurkumę, kardamon, pieprz, kolendrę. Co tylko chcemy. Możemy kupić gotową mieszankę przypraw do dań chińskich – warto przyglądać się stoiskom w marketach, na których sprzedawane są przyprawy z małych firm.

Loading Facebook Comments ...

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ