Rowerem po Zimnej Wódce – czyli katalog śmiesznych miejscowości

Rowerem po Zimnej Wódce – czyli katalog śmiesznych miejscowości

0
rowerowy rajd po mniej oczywistym Śląsku.

Znudziło ci się tradycyjne jeżdżenie na rowerze? Szukasz czegoś bardziej oryginalnego? Co powiesz na przejażdżkę po Zimnej Wódce? Mówisz, że to zabronione? A dlaczegóż by nie pojeździć sobie po miejscowościach, które normalnie omija się bokiem? Zapraszamy na rowerowy rajd po mniej oczywistym Śląsku.

Naszą przejażdżkę zaczynamy na granicy województwa opolskiego i śląskiego, jakieś 15 kilometrów od Góry Świętej Anny, w miejscowości o dźwięcznej nazwie – Zimna Wódka. Oprócz niezaprzeczalnej szansy na wyjątkowe selfie przy tabliczce z nazwą wsi można tu także odwiedzić drewniany kościółek pod wezwaniem św. Marii Magdaleny z 1748 roku oraz zbiorową mogiłę powstańców z 1921 roku.

Po Zimnej Wódce, bywa różnie, może dopaść nas na przykład Zawada, szczególnie gdy w gardle sucho. Wtedy wizyta w zabytkowej stacji wodociągowej z XIX wieku, która znajduje się na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego, powinna rozwiązać problem.

 rowerowy rajd po mniej oczywistym Śląsku.
Stacja Wodociągowa Zawada (Fot. Wikipedia / Megapucik _.CC BY-SA 3.0)

Gdybyśmy jednak zbyt długo raczyli się urokami turystycznymi Zimnej Wódki, to bardzo prawdopodobne będzie, że nie ominie nas również Niezdara. W tej niewielkiej miejscowości leżącej niedaleko Tarnowskich Gór, przed drugą wojną światową zorganizowano kompanię ciężkich karabinów maszynowych, po której pozostały w tym miejscu bunkry.

 rowerowy rajd po mniej oczywistym Śląsku. Pesell_Niezdara_schron_bojowy_z_dwoma_kopułami_pancernymi_CC BY-SA 4.0
Niezdara – schron bojowy_z_dwoma_kopułami_pancernymi (Fot. Wikipedia / Pesell /CC BY-SA 4.0)

Dla odmiany od zabytków przemysłowych i historycznych warto przejechać się przez Pustkowie, by cieszyć się tym, co na rowerze najlepsze – czyli prawdziwym pustkowiem. A podczas przerwy w pobliskim Gogolu polecamy lekturę Gogola. „Rewizor” będący komedią omyłek i dziejący się w niewielkim miasteczku, będzie idealnie pasował do naszej małomiasteczkowej podróży.

Człowiek oczytany, to człowiek robiący wrażenie. Po należytej dawce kultury warto odwiedzić więc Dziewki, niewielką miejscowość leżącą na granicy Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Może zrobimy wrażenie na jakiejś lokalnej piękności i zaprosimy ją na przejażdżkę na pobliski zamek w Siewierzu?

 rowerowy rajd po mniej oczywistym Śląsku.
Zamek w Siewierzu (Fot. Flickr / Grzegorz / CC BY 2.0))

Gdyby przejażdżka miała się wydłużyć, lepiej uważać, żeby nie skończyć w Wyrach, stąd już bowiem prosta droga do Zawiści i Zazdrości, a te mogą doprowadzić nas do Nędzy. Ale nie ma co rozpaczać, w Nędzy możemy odwiedzić wyjątkowy rezerwat przyrody Łężyczok, w którym występuje aż 190 gatunków ptaków!

 rowerowy rajd po mniej oczywistym Śląsku.
Ptaki w rezerwacie Łężyczok (Fot. Wikipedia / Lilly M / CC BY-SA 3.0)

Po wykręceniu ponad 250 kilometrów mamy być prawo głodni jak wilk. W drodze powrotnej na zasłużony odpoczynek przyda się więc zajrzeć do Wilczego Gardła, po wrzuceniu czegoś na ząb i zobaczeniu osiedla zaprojektowanego przez niemieckich planistów w latach 1937-1941 nie pozostaje nam nic innego jak zamknięcie pętli i szklaneczka czegoś zimnego w Zimnej Wódce.

 rowerowy rajd po mniej oczywistym Śląsku.
Przybliżona mapa podróży po miejscowościach mniej oczywistych
Loading Facebook Comments ...

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ