Radiostacja Gliwicka – piknik w miejscu prowokacji

Radiostacja Gliwicka – piknik w miejscu prowokacji

0
Wieża Gliwickiej Radiostacji w pełnej krasie (fot. autor)

Jest rekordzistką świata w kategorii „najwyższa drewniana konstrukcja”, a mieszkańcy Gliwic nazywają ją „wieżą Eiffla”. 77 lat temu, za sprawą pewnej „inscenizacji”, trafiła na karty historii. Dziś o tym, dlaczego warto odwiedzić Radiostację Gliwicką.

Farsa zwana prowokacją

Ostatni dzień sierpnia 1939 roku. Nazistowski oddział, ucharakteryzowany na powstańców śląskich, wdarł się do budynku Radiostacji, działającej w przygranicznej miejscowości Gleiwitz. Celem było wygłoszenie odezwy, która przedstawi Polskę w roli wojennego podżegacza. Dowodzący tajną operacją, oficer SS Alfred Helmut Naujocks, nie był jednak dobrym wywiadowcą. W budynku, do którego przyprowadził kompanów, nie było profesjonalnego studia, a jedynie mikrofon burzowy o bardzo ograniczonym zasięgu. Chociaż oświadczenie wygłoszone przez „powstańców-przebierańców”, zamiast w Zachodniej Europie, słyszane był co najwyżej w Knurowie oraz Hindenburgu i tak zapisało się na kartach historii. Cała, dosyć nieudolna akcja, znana jest dziś jako „prowokacja gliwicka”.

111-metrowa rekordzistka (fot. Łukasz Czubak)
111-metrowa rekordzistka (fot. Łukasz Czubak)

Sielanka w cieniu wieży

Miejsc naznaczonych trudną historią, mamy w Polsce sporo. W większości zwiedza się je w milczeniu, kontemplując tragedię ludzi, którym dane było żyć w tak okrutnych czasach. Gliwicka radiostacja – dawne narzędzie nazistowskiej propagandy i miejsce, w którym pojawiła się jedna z iskierek inicjujących wojnę – na tym tle wygląda inaczej. 111-metrowa konstrukcja, uchodząca obecnie za najwyższą na świecie budowlę drewnianą, tonie w zieleni. Na starannie przystrzyżonych trawnikach rozkładane są koce, a nawet piknikowe koszyki. Niektórzy szukają wytchnienia w cieniu… palm ustawionych w dużych donicach. Są tu ławeczki, fontanny oraz otwarta sieć Wi-Fi. Zaglądają tu studenci, rodzice z małymi dziećmi i emeryci. Robią sobie przerwy rowerzyści, przemierzający miasto czerwonym szlakiem. Istna sielanka!

Piknik w cieniu wieży (fot. autor)
Piknik w cieniu wieży (fot. autor)

Powrót do przeszłości

Od historii sprzed 77 lat nie da się jednak uciec. W budynku przy ul. Tarnogórskiej 129, tym samym, który przed laty naszli przebrani powstańcy, mieści się dziś oddział gliwickiego muzeum. Można tam podziwiać urządzenia, z jakimi miała niegdyś do czynienia obsługa Radiostacji. Na nas, osobach żyjących w dobie miniaturyzacji, ich gabaryty muszą robić wrażenie. Jedno z pomieszczeń zaaranżowano na salkę kinową, w której wyświetlana jest prezentacja dotyczącą historii obiektu. Obejrzeć też można film, będący ciekawą rekonstrukcją zdarzeń z 31 sierpnia 1939 roku. To doskonałe uzupełnienie wiedzy czerpanej z podręczników.

Zabytkowe urządzenia w budynku Radiostacji (fot. autor)
Zabytkowe urządzenia w budynku Radiostacji (fot. autor)
Loading Facebook Comments ...

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ